Balbinka i bambak. Pralka w lesie

Czasami dzięki książkom można odkryć coś zupełnie nieznanego dla siebie, choć jest znane innym. Tak było tym razem. Czytałam córce książkę o Balbince i bambakach (o niej za chwilę) i się zastanawiałam nad bambakami. Przeszło mi przez myśl, że może już bambaki gdzieś istnieją, a ja nie znam. I rzeczywiście tak właśnie jest. Istnieją jako przytulanki dla dzieci. Są z Polski, ale zamieszkują już cały świat (BAMBAKI). Pewnie to właśnie tymi maskotkami z filcu zainspirował się Jacek Frąś.

Teraz wrócę do książki, po którą sięgnęłam z ciekawości. Zawsze wybieram tytuły, których nie znam, które intrygują. Nie miałam czasu czytać opisu ani też przeglądać książki. Zobaczyłam piękne ilustracje i to mnie przekonało całkowicie.

Balbina spotyka bambaka w drodze do zerówki. Znają się dobrze. Stworek jest czymś zmartwiony i Balbina postanawia dowiedzieć się, co się dzieje. Wie, że ryzykuje spóźnienie do przedszkola, ale angażuje się i pomaga bambakom. Z tej pomocy dziewczynka wychodzi cała mokra (naprawdę przemoczona).

Książka wprowadza nas i dziecko w świat dziecięcych fantazji i zabawnych opowiastek. Z pewnością dziecko będzie zachwycone całą historyjką, a rodzic popatrzy trochę z dystansem na opowiastki Swojej pociechy, gdzie świat otaczający na każdym kroku jest zaskakujący, a wszystko jest żywe i prowadzi do niespodziewanych akcji. Która mama tego nie zna? Każda przerabiała to nie raz. U nas w domu mieszka pełno jakiś dziwnych stworków, łóżko z łatwością zmienia się w statki, bazy, góry.  Wszystko to nam dorosłym może wydawać się zupełnie pozbawione racjonalności i sensu, ale dzieci nie są nudnymi dorosłymi ich świat jest pełen wyobraźni.

Autor: Jacek Frąś
Ilustrator: Jacek Frąś
Rozmiar: 21x26mm
Wydawnictwo: Tadam
Data wydania: 2018
Liczba stron: 64
Oprawa: twarda
Wiek odbiorcy: 4+

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *