Orkiestra Krowy Zosi i jej Święta Bożego Narodzenia

Znacie Łąkowską Zofię Angelikę Alfonsynę o brązowym umoszczeniu, białych plamach, piwnych oczach i żółtych rogach? „Zosia mieszka na wsi. Jest bardzo muzykalna. Uwielbia śpiewać. Od czasu do czasu daje w domu koncerty, wprawiając w zachwyt swoją rodzinę i wszystkich przyjaciół”. Pewnego dnia dowiaduje się o wielkim konkursie muzycznym w mieście, w którym mogą wziąć udział zespoły z całego kraju. Zofia postanawia spróbować i wyrusza do miasta, przy okazji łamiąc serce cichemu wielbicielowi (wątek miłosny pojawi się w drugiej części jej przygód). W dużym mieście jest wiele orkiestr, które szukają muzyków. Ale jest ale… Zofia nie spełnia niepisanych kryteriów: to jest nie tego ciężaru gatunkowego, to nie ma odpowiedniego wzrostu, to ma nie takie rogi, to jest nie tego koloru, to jest  za mało snobistyczna… Krowa czuje się całkowicie zniechęcona, gdy spotyka w kawiarni kelnera – psa Dominika. Okazuje się, że Dominik jest także muzykiem, który miał problem ze znalezieniem miejsca w którejkolwiek z orkiestr. Postanawiają wspólnie założyć zespół, ogłosić nabór do niego i wziąć udział w konkursie. Czy im się uda, nie zdradzam, ale zachęcam do tej niesamowitej pozycji. Jest nie tylko przezabawna, ale i pouczająca. Mówi o różnorodności, stereotypach i tolerancji. Prosty, bardzo zrozumiały przekaz dla małych dzieci. 

W drugiej części przygód, krowa Zosia jedzie ze swoją orkiestrą do rodzinnej wsi na Święta Bożego Narodzenia. Droga okazuje się zbyt śliska dla autokaru orkiestry. Na szczęście pojawia się jakaś ciężarówka i zabiera całą orkiestrę do wsi Zosi. Za kierownicą ciężarówki jest producent zabawek Pablo. On na tyle podoba się Zosi, że ona zaprasza go na obiad, a później na swój występ i wspólne spędzenie Wigilii. Pablo zgadza się, ale musi porozwozić jeszcze zabawki. Wyrusza więc w drogę, a Zosia nie może się doczekać jego powrotu. Okazuje się, że ktoś Pablowi poprzebijał opony. Kto? Czy Pablo dotrze do Zosi? Pozostawiam tę kwestię romansu do samodzielnego odkrycia. 

Obie książki są niesamowicie lekkie i przyjemne, choć pierwszą część uważam za lepszą. Na każdej stronie obu książek znajdziemy duże, kolorowe ilustracje i niewielką ilość teksu, co pozwala dziecku skupić się przez dłuższy czas.

  • Wydawnictwo Muchomor
  • Autor i i ilustrator: Geoffroy de Pennart
  • Tłumacz: Michał Radziwiłł
  • Format: 28,5 x 26 cm
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 34
  • Przedział wiekowy: 3 +
  • Rok wydania: 2016

Goeffrey de Pennart – ilustrator książek dla dzieci. Mieszka we Francji, gdzie zdobył ogromne uznanie. Wiele z jego książek zostało wydanych w różnych językach świata. Krowa Zosia najpierw została narysowana, a później powstała jej historia. 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *