O „Tyczce w Krainie Szczęścia” Martina Widmarka i Emilii Dziubak

Tyczka w Krainie Szczęścia to piękna opowieść dla najmłodszych czytelników. Ma nie tyko piękną fabułę, ale także i piękne ilustracje. To efekt współpracy Martina Widmarka i Emilii Dziubak, których przedstawiać nie trzeba. Historia zawarta w książce jest urzekająca dla mnie jako dorosłej osoby. Znajdziemy w niej smutek, szczęście, stratę, miłość, zaufanie, wolność, odwagę, ciekawość. Emocje przedstawione w książce są tak jaskrawe i zrozumiałe, że dziecko bardzo szybko wczuwa się i wciąga się w toczącą się akcję.

Dla mojej czterolatki Tyczka w Krainie Szczęścia okazała się bardzo smutną historią. Miała przez pół książki łzy w oczach. Stwierdziła nawet w pewnym momencie, że się boi niedobrego, olbrzymiego kraba, a Pan Jacobi zachował się nieładnie w stosunku do Tyczki. Ciekawość jednak była silniejsza od mrocznej wyobraźni i lekkiego strachu. Emilka koniecznie chciała dowiedzieć się, co się stanie na końcu książki. Finałem nie rozczarowała się.

Mały Daniel nie może zasnąć. Julia, która nim się opiekuje, daje się namówić i opowiada chłopcu historyjkę. Nikt nie potrafi opowiadać tak wciągających historii jak Julia. Snuje opowieść o czasach kiedy była małą dziewczynką, o zaginięciu swojego brata. Była ona wtedy tak przepełniona smutkiem, że nawet nie chciała wyjść i pozjeżdżać na nowych sankach. Zamierzała zjechać z górki na sankach tylko raz, żeby rodzicom nie było przykro. „Ale nagle sanki nabrały takiego rozpędu, że poczuła motyle w brzuchu.” Uderzyła w coś, wszystko zrobiło się czarne, ale po chwili ktoś ją zaczął budzić. Okazało się, że Tyczka wylądowała w Krainie Szczęścia. „Mrówki i pająki pluskały się i bawiły w piasku, a wysoko ponad jej głową śpiewające ważki latały tam i z powrotem.” Wtedy poznała chrząszcza we fraku i muszce – Pana Jacobiego. Spędził z Tyczką wspaniałe chwile, szczęśliwe!, a następnie oddał Tyczkę krabowi, który co roku dostawał od chrząszcza nowe dziecko mające pracować dla niego, zbierać perły. Tyczka jest trochę jak piękna Calineczka. Otwarta, miła, dobra, ale i bezsilna w otoczeniu wielkich owadów i zwierząt narzucających swoją wolę. Wśród małych niewolników spotyka swojego brata. Nie jest w stanie pogodzić się ze swoim losem. Opracowuje plan ucieczki. Czy się powiódł? Nie zdradzam.

  • Wydawnictwo Mamania
  • Autor: Martin Widmark
  • Ilustracje: Emilia Dziubak
  • Tłumacz: Marta Dybula
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 40
  • Przedział wiekowy: 4+
  • Wymiar: 195×260
  • Premiera: marzec 2017

Martin Widmark –  rodzic, nauczyciel, pisarz. Tak siebie określa. Zaczął pisać książki dzięki swojemu synowi, któremu opowiedział historię o tygrysie w drodze do przedszkola. Wydał ją jako książkę w w 2000 roku „Att Fanga en Tiger” („Jak złapać tygrysa”). Jest autorem bestsellerowego „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai”. Pisze z myślą o swoich czytelnikach. Wie, że czytanie powinno być przyjemnością, a dziecko nie powinno zniechęcać się do książek.

Emilia Dziubak – ilustratorka, autorka książek dla dzieci. Absolwentka ASP w Poznaniu. Ilustruje bajki i powieści znanych pisarzy (Grzegorz Kasdepke, Joanna Maria Chmielewska, Liliana Bardijewska, seria o Pożyczalskich Mary Norton, Cornelia Funke).  Jej ilustracje podbijają serca kolejnych czytelników. Książka „Gratka dla małego niejadka” znalazła się na liście 100 najpiękniejszych książek świata w 4. edycji konkursu CJ Picture Book Awards w Korei Południowej

 

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *