Książki o Świętym Mikołaju – Mauri Kunnas

Ostatnio z Emilką poznałyśmy bardzo dużo nowych szczegółów na temat Świętego Mikołaja. Przyznam szczerze, że jeden nawet mnie zaskoczył. Czy wiecie, że Mikołaj mieszka pod Korvatunturi (zdecydowanie za trudna nazwa) razem ze swoimi skrzatami i ich rodzinami? Wiecie, że jest zapalonym wędkarzem i używa maści na reumatyzm? A wiecie, że ma żonę? Też nie wiedziałam i nie wiem, jak zareagować na ten fakt. Ale ponieważ to fikcja, więc nie pozostaje nic innego, jak tylko się uśmiechnąć.

W tajne życie mieszkańców wioski pod Korvatunturi w Finlandii wprowadza nas Mauri Kunnas za pomocą Wydawnictwa Media Rodzina, które wydało pięknie jego książki z 1981 i z 1987 roku. Teraz nasza wiedza jest na podobnym poziomie, co Finów 🙂

Ale do rzeczy. Mikołaj ze skrzatami mieszka w wiosce, która „jest położona tak daleko od osiedli ludzkich, że oprócz kilku starych Lapończyków, którzy zagubiwszy się trafili na nią przypadkiem, nikt jej nie widział”. Życie tam płynie bardzo pracowicie, a każdy dzień zaczyna się od owsianki Świętego Mikołaja. Całkiem zdrowo! Skrzaty pracują w warsztatach i na lapońskich wzgórzach, gdzie wypasają renifery. W wiosce jest drukarnia, a skrzaty w niej pracujące zawiązują w komiczny sposób sobie brody nad głową. Dzieci skrzatów chodzą do szkoły. Przepadają szczególnie za zoologią, ponieważ dzikie zwierzęta pod Korvatunturi są już tak oswojone, że „nawet wilk pozwala sobie zaglądać do paszczy i liczyć kły”. „Oczywiście w życiu skrzatów jest też czas na rozrywkę. Co lato wyjeżdżają one na wakacje.” Dumą wioski jest orkiestra dęta, a sam „Mikołaj jest zapalonym wędkarzem”. Dziwne, że udaje się na ryby bez wędki i właśnie wtedy, kiedy orkiestra zaczyna swoje próby. Co za zbieg okoliczności! 😉

Gdy nastaje schyłek jesieni, po całym świecie zaczynają krążyć skrzacie patrole obserwujące dzieci (Uważajcie, bądźcie grzeczni!). Później do wioski napływają listy od dzieci z całego świata i cale przygotowania nabierają tempa. Jak Mikołaj dostarcza prezenty nie zdradzę, bo myślę, że warto samemu przekonać się sięgając po tę pozycję.

Skoro Mikołaj jest taki zapracowany może warto mu również sprawić jakiś prezent? Czy Wasze dzieci wpadają na takie pomysły? Moja Emilka co chwilę coś maluje dla Mikołaja. Pomyślał o prezencie dla Mikołaja również mały skrzat Jaś. A ponieważ do Bożego Narodzenia zostało 12 dni, stwierdził, że codziennie będzie dawał Świętemu po prezencie. Co z tego wynikło? Same niespodzianki! Okazało się, że Mikołaja bardzo cieszy widok bawiących się i zdrowych dzieci, nietradycyjne nakrycia głowy, niegroźne łobuzowanie, bałwanki (nawet te topniejące), kartki świąteczne a nawet okruszki po świątecznych piernikach, choć początkowe pomysły na prezenty były zupełnie inne.

Obie książki są pięknie wydane. Zawierają zabawne ilustracje, które wspomagają niesamowicie czytanie. A tekstu jest całkiem sporo. Jednak zapewniam, że dziecko, które lubi książki, wytrzyma do końca i wybierze te książki do poczytania jeszcze nie raz.

 
  • Wydawnictwo Media Rodzina
  • Autor: Mauri Kunnas
  • Ilustrator: Tarja Kunnas
  • Przekład: Bolesław Ludwiczak
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 46
  • Przedział wiekowy: 3+
  • Wymiar: 235 x 295 mm
  • Rok wydania: Święty Mikołaj 2007;  Dwanaście prezentów dla Świętego Mikołaja 2008. 

Mauri Kunnas – fiński grafik, pisarz, artysta. Książki jego autorstwa zostały przetłumaczone na 35 języków i opublikowane w 36 krajach. 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *