Zabawa w lekarza, czyli potrzebna torba dla Doktorci

Córka uwielbia bawić się w lekarza. Codziennie bada mnie i naszą kotkę, codziennie chorujemy i codziennie jesteśmy leczone na przeróżne sposoby. Przy okazji Emilka przestała bać się lekarza, a muszę powiedzieć, że nasze wizyty w przychodni nie należały do przyjemnych.

Skąd taka zabawa? Zawdzięczam to Klinice dla pluszaków (amerykański serial animowany stworzony przez Chrisa Nee). Jest to bajka o tym, jak dziewczynka o imieniu Dośka (w polskiej wersji językowej), która ma sześć lat, leczy swoje zabawki. Ma magiczny stetoskop, za pomocą którego może ożywić zabawki i z nimi rozmawiać, ma własną klinikę, pielęgniarkę i zestaw niezbędnych narzędzi. Kto by tak nie chciał?! Emilka poddała się urokowi tej bajki (warto podkreślić, że z dobrymi treściami).

Zaczęłyśmy kupować czasopisma Klinika dla pluszaków i zbierać nasz zestaw narzędzi lekarskich, oczywiście zabawkowych. Na początku córka odgrywała rolę Dośki (np. mówiąc, że jest Dośką i zakładając podobną opaskę na włosy), ale z czasem to przestała robić. Teraz jest doktor Emilką, z własnym zestawem narzędzi do badań. Kupiliśmy jej prawdziwy stetoskop, żeby zabawa łączyła się z nauką. Dostała także prawdziwy termometr, strzykawkę i łyżeczki, co wraz z wciąż przybywającymi zabawkowymi przyborami stworzyło całkiem pokaźną ilość. W końcu nie miała, tego gdzie trzymać. Pomyślałam, że możemy wspólnie zrobić jakąś torbę lekarską, która byłaby przynajmniej troszkę podobna do tej, co ma Dośka. Na pomysł wpadłam będąc w sklepie z zabawkami, gdzie oglądałyśmy z córką jakąś kartonową torebkę. Za podstawę posłużyło nam stare pudełko po małym notebooku, ponieważ otwierało się ono w nietypowy sposób. Do naszego małego majsterkowania użyłyśmy: kleju na gorąco, rzepów, reklamówek prezentowych, zestawu kaletniczego, naklejek, bibuły, nożyczek, kleju zwykłego do papieru. Przyznam się szczerze, że trochę napracowałyśmy się przy tej torbie i nie starczyło już nam cierpliwości (przecież Emilka ma niecałe 3 lata) na porządne udekorowanie, ale i tak jestem zadowolona z efektu i córka też, ponieważ codziennie chodzi z tą torbą i wkłada do niej swoje narzędzia, recepty i Wielką Księgę Au-Au 😉

Please follow and like us:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *